LUDZIE CHWASTY
W każdym ogrodzie rosną chwasty. Nie ważne jak bardzo zaangażowalibyśmy się w ich usuwanie, zawsze pojawi się nowy. Ale czy to oznacza, że mamy przestać pielęgnować swój ogród? – Odpowiedź jest prosta.

Tak jak w ogrodzie tak i w naszym życiu, w różnych jego ogrodach egzystencji pojawiać się będą chwasty. Różne. Zaburzające ogólny wystrój kompozycyjny ogrodu, kłujące w kontakcie, a nawet takie, które potrafią otruć!

Jak rozpoznać chwast? Jak dowiedzieć się czy nie jestem nim ja sam? Przecież to tylko mój prywatny punkt widzenia. Inni mogą mieć zupełnie odmienne zdanie. Konstatując ostatnie zdanie – jesteś już o krok do przodu od ryzyka bycia chwastem w czyimś życiu. Chociaż… Różni ludzie różnie patrzą. Najpierw zacznę od tego jak Ty, nie będąc chwastem, możesz nim być dla chwastu. Dosyć zabawnie to brzmi, ale tak to właśnie wygląda. Dzięki temu po trochu zrozumiesz dlaczego chwast jest dla Ciebie chwastem i dlaczego Ty stałeś się nim dla niego.

Masz wewnętrzne poczucie, że zostałeś stworzony do robienia rzeczy wielkich? – fajnie, wiele osób tak ma. Ale poszedłeś o krok dalej? Realizujesz się? Zdobywasz wiedzę, rozwijasz się, jesteś kulturalny i pomocny? Trudne zadania traktujesz jako wyzwania? Stawiasz im czoła, pokonujesz trudności, nabywasz coraz więcej doświadczenia. Nie pozostajesz w swojej strefie komfortu, a podejmowanie wyzwań motywuje Cię do działania? Nie plotkujesz, zamiast tego czytasz książki, prowadzisz merytoryczną dyskusję, działasz, jesteś kreatywny, i choć wiele z tych zadań sprawia, że głowa Ci wręcz paruje od intelektualnego wysiłku, to nie poddajesz się, ponieważ wiesz, że sukces jaki osiągniesz to wielkie dobro dla Ciebie i przede wszystkim dla ludzi, z którymi pracujesz. Kiedy to możliwe nie odmawiasz pomocy potrzebującym. Weryfikujesz rzeczywistość. Starasz się być cierpliwy. Próbujesz zrozumieć innych. Nie obgadujesz ich za plecami. Nie krytykujesz ich decyzji? Żyjesz swoim życiem, a nie życiem innych? Nie selekcjonujesz i nie klasyfikujesz ludzi? Nie oceniasz powierzchownie, a cudze zdanie traktujesz z należytym szacunkiem? Nie przechwalasz się osiągnięciami, wiele z nich skrywasz w sobie, jesteś pokorny i po prostu robisz to, co do Ciebie należy?

Brawo! Właśnie stałeś się chwastem dla osoby o zupełnie przeciwnym zachowaniu!
Chwast lubi plotkować. Uwielbia. Nie stroni od krytyki – nie musi kogoś znać. Nie musi znać jego życia, doświadczenia, przeżyć – jego krytyka pozostaje powierzchowna. Jego ocenę kreuje tylko zmysł wzroku i prosty mechanizm lubię to – nie lubię tego. Chętnie o tym opowiada. Kategoryzuje ludzi. Ci, którzy nie wpasowują się w szablon jego ulubionych cech, bądź nie da się ich prześwietlić przez kształt jego własnego pryzmatu, nie będą lubiane. Mogą zostać przez niego wyegzaltowane – oczywiście z jego własnego środowiska. Osoby nie tak «fajne» jak chwast zostaną zmarginalizowane.

Prawdziwy chwast niemalże zawsze ma opozycyjne zdanie do Twojego. Nie ważne czy jest to błyskotliwy przypływ myśli, czy realna wiedza, czy może tylko poczucie, że wypowiadane słowa to prawda. Każda decyzja chwastu – niezależnie od konsekwencji – jest dobra. Argumenty nie wpływają na jakość rozmowy z taką osobą. Wręcz ją pogarszają. Próba podjęcia merytorycznej dyskusji kończy się fiaskiem i z całą pewnością narastającym nerwowym napięciem – ponieważ chwast nie lubi merytorycznej krytyki, wskazówek, a tym bardziej uwag. Aby pozbyć się w rozmowie z chwastem kłopotliwego napięcia, należy potwierdzać wszystko to, co mówi ta osoba. Bezkrytycznie aprobować – wręcz spijać każde wypowiadane słowo z ust chwastu.

Chwast lubi uprzykrzać cudze życie, a jeszcze bardziej życie ludzi, których nie lubi. To taka emocjonalna pijawka, wampir cudzego niezadowolenia. Wszystko przekształca w negatywny obraz. Jeśli Ty starasz się dostrzegać pozytywy w każdym skrawku życia, chwast pokaże Ci, że jest gorzej niż myślisz.

Chwast lubi cudze porażki. Żywi się nimi. Każdy błąd popełniony przez innych sprawia mu przyjemność – jest to impuls do krytyki, ubliżania, zastraszania, etc. Natomiast sam chwast nie podejmie się zadania, które może przysporzyć mu kłopotów. Unika wszystkiego, co jest dla niego nieprzyjemne – chwast jest konformistą i nie byłoby w sumie w tym nic złego gdyby nie fakt, że wiele obowiązków dzieli z innymi. Chwast w warunkach pracy trudniejsze, nieprzyjemne zadania – jeśli jest ku temu okazja – zrzuca na innych pracowników.

Kreatywne myślenie chwastu ogranicza się do tego jak sprawić, by „moje życie stało się proste, łatwe i wolne od stresu związanego z codziennymi obowiązkami, które podejmuje się właściwie każdy”. Gorzej przychodzi im autokrytyka – są bezkrytyczni, a krytyka zewnętrzna wywołuje silne mechanizmy obronno-kompensacyjne, kończące się bardzo często reakcjami somatycznymi, takimi jak zaczerwienie szyi, dekoltu, twarzy, drżenie ale i podniesienie tonu głosu i inne adekwatne reakcje dla sytuacji stresowych typu walka-ucieczka. Przez co występują reakcje behawioralne bardzo często nieadekwatne do zaistniałego bodźca.

Dlaczego chwast jest taki a nie inny ? Dlaczego jest trucicielem i toksyną?

Niestety bardzo często są nieświadomi swojego zachowania. Nie rozumieją procesów, jakie zachodzą w ich centralnym układzie nerwowym oraz nie są zdolni do antycypowania negatywnych mechanizmów, ponieważ ich podświadomość jest skierowana na przewidywanie sytuacji zaburzających ich kruchą stabilność emocjonalną opartą na konformizmie, (…)? skierowaną na programowanie mechanizmów i schematów działania w momencie wystąpienia bodźca rozstrajającego oraz na podtrzymywanie i planowanie ścieżki zdarzeń mającej doprowadzić do osiągnięcia długoterminowego celu zapewniającego przyjazne środowisko toksycznego życia chwastu.

Przyczyn należałoby się doszukiwać we wczesnym dzieciństwie bądź na przestrzeni lat edukacji szkolnej, w pierwszych relacjach społecznych o charakterze bardziej globalnym.

„Chwastowość” jako mechanizm kompensacyjny – silnie zakorzeniony –wtórna reakcja obronna na bliżej nieokreślone wydarzenia z dzieciństwa mająca na celu podniesienie własnej wartości oraz jej zaniżenie pośród innych osób. Dążenie do ustabilizowania i utrzymania komfortowego stanu życia przy użyciu środków aspołecznych, nieadekwatnych, bardzo często nielogicznych.